niedziela, 7 kwietnia 2013

Cheltenham Festival oraz penetracja Oxfordu

Marzec minal w ekspresowym tempie. Duza ilosc godzin spedzonych w pracy staralem sie rownowazyc wypadami w teren i suma sumarum zabraklo czasu na pisanie bloga. No moze gdybym przeszedl jakies szkolenie z zarzadzania czasem to moze bylbym bardziej efektywnym blogerem :D. Z "pomoca" przyszla grypa, takze najwyzszy czas na podsumowanie zeszlego miesiaca :).

CHELTENHAM

Tydzien po pamietnej wizycie na zwierzecym targu, razem z Mario, wybralismy sie na Cheltenham Festival, ktorego glowna atrakcja sa...wyscigi konne ( a jak! motyw przewodni zachowany :D). Poczatkowo planowalismy spedzic tam dwa dni, ale pogoda i brak odezwu na stronie couchsurfingu, zweryfikowaly nasze plany.
Czytajac haslo reklamowe " football has Wembley, tennis has Wimbledon, jump racing has Cheltenham" myslalem, ze to tylko sprytny chwyt marketingowy, ale okazalo sie ze o festiwalu pisano w kazdej gazecie i faktycznie jest to wazne wydarzenie w skali calego kraju. O prestizu samych wyscigow swiadczy rowniez pula nagrod, ktora opiewa na kwote 6 ml funtow!! W ciagu roku to niewielkie miasto przyjmuje 700 tys widzow (czytaj hazardzistow :D), oproznianych jest 18 tys butelek szampana, ponad 100 tys litrow Guinnessa oraz litr Martini Rosso i 2 litry soku pomaranczowego ( nasz skromny wklad :D).
Wyscigi konne mialem okazje ogladac po raz pierwszy i dzieki zakladom bukmacherskim, ktore stanowia nieodzowny element tej rywalizacji, mialem okazje przezyc niesamowite emocje. Oczywiscie caly system byl przeciwko nam i bezczelnie ogolocono nas z funciakow. Szczescie poczatkujacego w tym przypadku sie nie sprawdzilo ;).


                                                   Razem z Mario tuz przed zawodami



                                                                I kogo by tu oskubac


                                     
                                                         Freddie Mercury wciaz zyje! ;)


                                              Tak studiowal, tak kalkulowal a i tak wtopa :D



                                 Pomimo mroznej pogody i silnego wiatru frekwencja dopisala



                                     Gdzies tam uciekaja nasze ciezko zarobione pieniadze ;)



Zadanie wykonane pora na zasluzony odpoczynek

OXFORD

Oxford jest niewatpliwie kolejnym miejscem, gdzie mozna poczuc ducha przeszlosci, tylko w zdecydowanie wiekszym formacie niz w Burford. Nazwa miasta pochodzi od dwoch slow : ox (wol) i ford (brod). Tutaj wlasnie, w miejscu, gdzie rzeka Chherwell wpada do Tamizy, mozna bylo pokonac obie rzeki w brod, najczesciej wozem zaprzegnietym w woly.
Oxford penetruje malymi krokami, ale wielofrontowo, odkrywajac za kazdym razem cos nowego. Ograniczona ilosc bezposrednich polaczen autobusowych oraz nadprogramowe wizyty u dentysty poniekad ulatwiaja mi to zadanie ;). Pewnym rytualem stalo sie juz to, ze wpadam tam z rana, wypijam caramel grande machiato w starbucksie ( o dziwo moje flaki ja toleruja) i zapuszczam sie w teren. 


"The city of dreaming spires"


All Souls College i jej charakterystyczne iglice


Szukanie pierwszych znakow wiosny


Najstarszy coffee house w Wielkiej Brytanii, mialem okazje skosztowac tu jamajskiej kawy Blue Mountain (ponoc taki Rolls-Royce wsrod gatunkow kaw, koneserem nie jestem wiec ten wyjatkowy smak umknal mojej uwadze :D


Za to tutaj odkrylem najpyszniejsze ciacha w calej mojej dotychczasowej wedrowce po UK


Co jakis czas organizowany jest targ, na ktorym swoje produkty sprzedaja lokalni farmerzy


Przy odrobinie szczescia mozna spotkac malych czarodziejow :)


High Street - jedna z glownych ulic Oxfordu


I jeszcze raz ta sama ulica, z tymze widok w przeciwnym kierunku


Od razu wiadomo, ze studenckie miasto 


Oczywiscie Oxford kojarzy sie  przede wszystkim ze slynnym uniwersytetem ( jest to najstarszy anglojezyczny uniwersytet na swiecie).  Sama nazwa "uniwersytet" jest jednak nieco mylaca gdyz jest to caly kompleks skladajacy sie z 38 kolegiow (!) oraz wielu innych budynkow i instytucji. Wymienie tu chocby Ashmolean Museum - najstarsze muzeum w Anglii, Bodleian Library - jedna z najwiekszych i najstarszych bibliotek w kraju, ktora posiada przywilej do bezplatnej kopii kazdej publikacji, ktora wychodzi w Anglii,  Sheldonian Theatre - wzorowany na rzymskich teatrach, w ktorym poza przedstawieniami teatralnymi odbywaja sie najwazniejsze ceremonie zwiazane z uczelnia, Oxford Uniwersity Press - najwieksze wydawnictwo uniwersyteckie na swiecie. Wiele budynkow zachowalo swoj pierwotny charakter i zdecydowana wiekszosc znajduje sie w doskonalym stanie.


Radcliffe Camera - pierwotnie biblioteka, obecnie pelni funkcje czytelni



Wejscie do Ashmolean Museum


Z powodu duzej ilosci ekspozycji, muzeum zwiedzalem na raty


Pitt Rivers Museum  - muzeum archeologiczne i antropologiczne, ktore w swych zbiorach posiada mnostwo oryginalnych eksponatow przywiezionych przez kapitana Pitta Riversa podczas jego XIX w. podrozy.


St Mary's Church, z jej wiezy rozposciera sie piekna panorama miasta


Bridge of Sighs - mini kopia Veneckiego oryginalu, laczy dwa budynki Hertford College


plac niedaleko Radcliffe Camera


Planujemy w najblizszym czasie skorzystac z tego rzecznego transportu


Panorama Oxfordu
Uniwersytet Oxfordzki slynie z wysokiego poziomu nauczania i cieszy sie niesamowita reputacja nie tylko w skali kraju, ale takze calego swiata. Wsrod absolwentow uczelni jest 46 laureatow nagrody Nobla, wielu slynnych politykow i glow panstw ( np. David Cameron, Bill Clinton, Indira Ghandi, krol Norwegii, krol Bhutanu, krol Jordanii ) liczni pisarze i poeci ( np Oscar Wilde, C.S. Lewis, J.R.R. Tolkien) i cala lista arcybiskupow, naukowcow, ekonomistow, sportowcow. 


Na przedmiesciach Oxfordu znajduje sie cmentarz, na ktorym mozna odnalezc grob Tolkiena oraz jego zony. Na plycie grobowej znajduja sie ich nazwiska a takze Luthien i Beren (postacie z mitologii Srodziemia) - znak wiecznie trwajacej milosci.

Warto przyjrzec sie poszczegolnym kolegiom uniwersyteckim poniewaz na ich przykladach mozna przesledzic rozne style architektoniczne w historii Anglii ( tzw eklektyzm - cos tam jeszcze w glowie zostalo po wykladach z Kolodziejem :D). Najbardziej znanym kolegium jest Christ Church Cathedral, w ktorym krol Charles I ustanowil swoj parlament. Ostatnimi laty zyskal na popularnosci dzieki scenom kreconym do "Harrego Pottera".  Ze zwiedzaniem pozostalych jednostek uniwersytetu jest niestety pewien problem gdyz za kazdym razem dostepne sa w innych godzinach i nigdy niewiadomo jakie to beda przedzialy czasowe w danym dniu. 


Niekiedy trzeba sie zadowolic takim widokiem


 Christ Church


Glowne wejscie do Christ Church

Z racji tego, ze organizowanie imprez w naszych stuff house'ach zostalo juz definitywnie zabronione, bylo kilka okazji zakosztowac zycia nocnego w Oxfordzie. Aparatu jeszcze nie odwazylem sie zabrac na nasze nocne wypady, ale zdaje sie, ze gdzies tam w telefonach sa udokumentowane jakies epizody, byc moze za jakis czas zdobede jakas dokumentacje ;). 
Aaa oczywiscie jedna z zalet Oxfordu jest rowniez to, ze na ulicy mozna spotkac sporo studentek, a nie tak jak u mnie na wiosce, gdzie srednia wieku wynosi _+50 :D. Na koniec jeszcze kilka fotek z Oxfordu.
























1 komentarz:

  1. Znalezienie idealnego noclegu jeszcze nigdy nie było tak proste! Nasza innowacyjna wyszukiwarka zapewnia komfortowy i spersonalizowany wybór dla każdego podróżującego. Rozpocznij swoją przygodę z wyjątkowymi miejscami już dziś! https://www.findbookingdeals.com/pl/

    OdpowiedzUsuń